3 rzeczy, które uwielbiam w mojej pracy

Na pracę częściej się narzeka, niż się ją chwali. Niestety. Dlaczego niestety? W końcu i Ty i ja spędzamy w niej przynajmniej 8 godzin dziennie. To więcej, niż w domu, nie licząc snu. Byłoby dobrze, gdyby te osiem godzin wywoływały w nas jednak pozytywne emocje,  satysfakcję, ekscytację, spełnienie. I wiesz co… myślę, że te emocje tam są, tylko rzadko się na nich skupiamy. Rzadko je zauważamy. Jeśli kompletnie ich nie ma – zmień pracę, bo szkoda Twojego czasu, energii i talentu. A jeśli jednak pozytywne emocje ukryły się pod kołderką zmęczenia, frustracji i stresu – wyciągnij je na światło dzienne – będą Twoim paliwem!

Wiesz, że słowo emocja pochodzi od łacińskiego e movere, co oznacza w ruchu? Emocje wprawiają nas w określone działanie. Zarówno te trudne (złość, strach), jak i te uskrzydlające (radość, duma, ekscytacja) skłaniają nas do takich, a nie innych zachowań. Jeśli więc pracę kojarzysz wyłącznie z nudą i przygnębieniem, nic dziwnego, że najchętniej w ogóle nie przekraczałbyś jej progu. Poszukaj tego, co w niej pozytywne. Co wywołuje u Ciebie choć namiastkę motyli w brzuchu i choć maleńki grymas uśmiechu na Twojej twarzy. I myśl o tym jak najczęściej, a zobaczysz, że zaczną dziać się rzeczy niezwykłe.


Dzisiejsze zadanie brzmi:

Wymień i zapisz 3 rzeczy, które uwielbiasz w swojej pracy.


Nie ważne, czy będzie to dobra kawa, pogawędki w zespole, wysoka pensja, bogata oferta szkoleń, nowe wyzwania czy samodzielność w podejmowaniu decyzji. Zdradzę Ci, że w dłuższej perspektywie lista będzie się powiększać. Możesz więc zacząć od rzeczy zupełnie błahych, niech to będzie Twój pierwszy krok, Twoja iskierka, żeby wynajdować kolejne elementy, za które możesz swoją pracę docenić.

Ja idę na pierwszy ogień. Moja praca jest stresująca, doświadczam dużej presji czasu, czasem bywam sfrustrowana, ale jest masa rzeczy, które na prawdę w niej uwielbiam

 

Wyzwania – zagadki

Chyba urodziłam się do zmieniania niemożliwego w możliwe. Mogę to spokojnie nazwać swoją pasją. Jak słyszę, że czegoś się nie da, to od razu zabieram się do myślenia, co zrobić, żeby jednak się dało. Uwielbiam w mojej pracy to, że na co dzień dostarcza mi takich wyzwań i daje możliwość się z nimi mierzyć. Nie umiałabym pracować, wykonując rutynowe czynności. Potrzebuję przeszkód, przez które trzeba przeskoczyć. Zagadek, które trzeba rozwiązać. I mam ich na pęczki. Ba, mam także dokoła siebie ludzi, którzy myślą podobnie jak ja. Pomogą. Doradzą. Zdopingują. I ucieszą się, gdy uda mi się rozwiązać kolejną łamigłówkę.

 

Praca z ludźmi i poprzez ludzi

Zarządzanie zespołem zawsze było moim marzeniem. Nie po to, żeby poczuć się ważnym. Ale by móc rozwijać nie tylko siebie, ale też innych. Obserwować, jak się zmieniają. Podsuwać im narzędzia, by stawali się lepsi i cieszyli się ze swoich osiągnięć. To, że zrobię coś sama i wyjdzie dobrze, cieszy mnie trzy razy mniej, niż to, że nauczę kogoś robić coś dobrze, pomogę mu rozwinąć nową umiejętność. Praca z ludźmi i poprzez ludzi to najtrudniejsza, ale zarazem najpiękniejsza rzecz, którą uwielbiam w mojej pracy.

 

Joga

Żeby nie było tak strasznie górnolotnie – są też całkiem błahe elementy, które uwielbiam w mojej pracy. Na przykład zajęcia z jogi, w których mogę uczestniczyć tuż po zamknięciu komputera. Dbam o swój kręgosłup, ale też relaksuję się i zapominam o wszystkich pytaniach, na które intensywnie szukam odpowiedzi. Nie muszę nigdzie jeździć, wystarczy, że pokonam jedno piętro i już jestem w innym świecie. Te poniedziałkowe popołudnia sprawiają mi dużą przyjemność.

 

Moja lista jest znacznie dłuższa, ale nie o to w tym tekście chodzi, żeby opowiadać o wszystkich jej podpunktach. Moim celem było zachęcić Cię do spojrzenia z pozytywnej perspektywy. Ponad zmęczeniem, stresem i narzekaniem. Bo wtedy żyje i pracuje się znacznie przyjemniej. Wzięłam tu na tapetę pracę, ale równie dobrze możesz poddać podobnej refleksji dowolną relację, rolę w której się spełniasz. W efekcie albo motywacja do jej realizowania wzrośnie, albo zdasz sobie sprawę, że tych dobrych stron jest zbyt mało i z czystym sumieniem podejmiesz decyzję by ją zakończyć.

Niech dobra energia będzie z Tobą!

  • Bardzo lubię moją pracę. Jeszcze bardziej od kiedy przewróciłam wszystko do góry nogami i postanowiłam, że chcę pracować na własnych warunkach. Czasami odnoszę wrażenie, że ogólnie przyjętą normą jest narzekanie na swoją pracę. Chociaż to podejście powoli się zmienia. Fajnie, że piszesz na ten temat!