Książki, które warto przeczytać #2

kaboompics.com_Reading a book

Czytanie to zdecydowanie jeden z moich ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu. Weekend rozpoczęty, idealna okazja, żeby polecić Wam książki, które przeczytałam z przyjemnością .

Trzeba się bić. Opowieść biograficzna – prof. L. Balcerowicz

Nie lubię biografii, ale tą przeczytałam z wypiekami na twarzy. Po pierwsze dlatego, że życiorys Leszka Balcerowicza jest na prawdę niezwykle interesujący, a ja z racji wykształcenia interesuję się historią najnowszą. Moment transformacji ustrojowej, niezwykłe wyzwania ekonomiczne, szaleńcza praca wymagająca ogromnego wyczucia i wiedzy. Ledwo pamiętam te czasy, miałam wtedy zaledwie kilka lat, wspaniale teraz cofnąć się do nich i spojrzeć zupełnie innym okiem.

Jest jednak jeszcze drugi powód, dla którego przeczytałam tą książkę prawie jednym tchem. Profesor Balcerowicz jest po prostu wyjątkowy. Z jego poglądami można się zgadzać lub nie, nie ma to specjalnego znaczenia. Jego motywacja i oddanie dla kraju, chęć uczynienia pożytku ze swojego wykształcenia i wręcz nieprawdopodobna determinacja oraz wiara w siebie – to zapamiętałam z tej książki najbardziej. Za każdym razem kiedy zbiera mi się na narzekanie, przypominam sobie jego perspektywę i morale od razu mi rośnie. Gorąco polecam.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fast Text – J. Wrycza-Bekier

Jeśli czytacie bloga regularnie, to zapewne już zauważyliście kilkukrotnie zachwyty nad tą książką. Obudziła we mnie ponownie moją humanistyczną naturę i przypomniała, że jeśli się coś pisze, to powinno się myśleć przede wszystkim o czytelniku i przekazywać mu emocje. Fast text dostarcza konkretnej wiedzy jak pisać i jak nie pisać. Uczy jakich słów i sformułowań używać, a jakich lepiej unikać, jakie proste figury stylistyczne urozmaicą nasz tekst i sprawią, że czytelnik nie będzie mógł się od niego oderwać. Autorka podpowiada też jak napisać dobrą zajawkę do blogowego wpisu, ciekawą stronę „O mnie”, jak zręcznie używać cytatów. Zrobiłam z tej książki kilkanaście stron notatek i wytrwale ćwiczę. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, żeby po nią sięgnąć, warto zajrzeć na bloga autorki Poradnik pisaniaJa jestem już stałą czytelniczką.

Jednominutowy manager oraz zarządzanie samym sobą – K.Blanchard, S.Fowler, L. Hawkins

Że jestem fanką Jednominutowego managera już wiecie, to jest jednak pozycja, na którą chciałam zwrócić Waszą szczególną uwagę. W formie przystępnej opowieści dostarcza prostej ale potężnej wiedzy, jak radzić sobie w pracy, kiedy dostajemy od swojego szefa dużo swobody, ale i wymagania są spore, a my nie do końca wiemy, którą drogą podążać. Jeśli właśnie zaczynasz nową pracę, świętujesz awans lub zmianę obowiązków – warto sięgnąć po tą pozycję.

Po pierwsze autorzy zwracają uwagę, że władza nie wypływa tylko z hierarchii i pozycji, ale także posiadanej wiedzy, relacji, charakteru, czy powierzonych zadań. Po drugie, uzmysławiają, że bardzo często patrzymy na nową rzeczywistość poprzez nasze filtry z przeszłości, uprzedzenia, negatywne i pozytywne doświadczenia, co może wpływać na jej przekłamanie. No i wreszcie tłumaczą, że na każdym stanowisku przechodzimy przez kilka etapów – nieopierzonego nowicjusza, który wymaga stałej pomocy i kontroli, zdemotywowanego narzekacza, który nadal nie umie ze wszystkim sobie poradzić i to go frustruje, aż wreszcie stajemy się ekspertami w nowych obowiązkach i nabieramy płynącej z tego motywacji. Klucz do sukcesu to umieć na każdym z tych etapów poprosić o odpowiednią pomoc i wsparcie. To umożliwi nam osiągnięcie sukcesu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Projekt szczęśliwy dom – G. Rubin

Tak, to książka z gatunku poradników, wiem, że niektórzy teraz uśmiechają się z przekąsem, ale mnie wyjątkowo przypadła do gustu i polecam jako luźną lekturę na wakacje. Czytałam ją już całkiem dawno, ale do tej pory stosuję kilka zaczerpniętych z niej podpowiedzi (np cotygodniowe przygody, czy wprowadzanie do domu pięknych zapachów). Jest to druga (i moim zdaniem znacznie ciekawsza) część książki „Projekt szczęście” tej samej autorki. Gretchen postanowiła przez kilka miesięcy przeprowadzić pewien eksperyment. W każdym miesiącu skupiała się na pracy nad innym obszarem swojego życia: przedmiotach, małżeństwie, rodzicielstwie, wnętrzu, czasie, ciele, swojej okolicy itd. Najpierw zbierała wiedzę i pomysły, jak może daną dziedzinę ulepszyć, a potem przez miesiąc wytrwale wprowadzała te pomysły w życie. Zakładała, że nauczy się jakiejś nowej rzeczy, wypracuje nowy nawyk, a innego się pozbędzie, przemyśli swoje dotychczasowe postępowanie. Kto wie, może i Was zainspiruje do pozytywnych zmian.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi – D. Carnegie

Wydawałoby się, że nawiązywanie i utrzymywanie dobrych relacji z ludźmi powinno być proste, więc po co komu „podręcznik” na ten temat. W praktyce jednak często okazuje się to czarną magią. Dale Carnegie zebrał w jednym miejscu wiele prostych podpowiedzi, jak sprawić, żeby inni rozmawiali z nami i utrzymywali kontakty z przyjemnością. „Nie krytykuj”, „wyrażaj szczere uznanie”, „okaż innym zainteresowanie”, czy „pozwól ludziom zachować twarz” to tylko niektóre z zasad, które Carnegie ubarwia i obrazuje licznymi przykładami z życia i opowieściami. Czyta się bardzo przyjemnie, a i można nabyć sporo konkretnych umiejętności.

Jeśli interesuje Cię więcej rekomendacji książkowych – zostaw poniżej swój adres e-mail i dołącz tym samym do subskrybentów cotygodniowego newslettera Take Life In Your Hands. Natychmiast uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów, w tym Eliksiru wzrostu, czyli mojej osobistej rekomendacji lektur, które czegoś nowego Cię nauczą.


  • malish88

    „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” mam od dawna w formie audiobooka i przesłuchałem cały chyba z 3 razy podczas biegania, na prawdę polecam, świetna książka! Pozostałe wymienione tytuły muszę nadrobić, ale muszę przyznać, że biografia pana Balcerowicza zaintrygowała mnie najbardziej 🙂

  • To była zdecydowanie książka, która przerosła moje oczekiwania:)