Książki, które warto przeczytać #4

photo-1472905981516-5ac09f35b7f4

Zorientowałam się, że bardzo dawno nie było żadnego posta o książkach, a że właśnie zaczynamy weekend, to idealny moment, żeby nadrobić zaległości. Poniżej mam dla Was solidną porcję rekomendacji. Przeczytałam i polecam z czystym sumieniem. Sama na dzisiejszy wieczór planuje zaszyć się pod kocem i poczytać, a Wy?

„Narysuj swoje myśli”

Dan Roam

To książka zupełnie nietypowa. Nie tylko do czytania, ale i oglądania. Zauroczyła mnie w momencie, kiedy przekartkowałam ją w księgarni, a po przeczytaniu zostałam jej wierną fanką. Autor przybliża w niej swoją metodę wizualnego przedstawiania pomysłów. Spokojnie, nie trzeba wcale posiadać ponad przeciętnych zdolności plastycznych, bo rysunki opierają się na banalnych formach geometrycznych, a w odpowiednim połączeniu są świetnym nośnikiem informacji.

Człowiek znacznie lepiej rozumie i zapamiętuje dane przekazane w prostej formie wizualnej, niż w opisach, czy skomplikowanych tabelach. Jeśli chcesz kogoś przekonać do swojej koncepcji – narysuj mu ją. Jak to zrobić? W książce znajdziesz instrukcję krok po kroku, a także sporo inspirujących przykładów.

Najciekawszą dla mnie częścią jest klasyfikacja prostych schematów, które można wykorzystać do prezentacji czasu (np. oś, sekwencja), terenu (mapa, mapa koncepcyjna, strefy wpływów), danych ilościowych (rozmaite wykresy – jak wybrać najlepszy?), czy procesów (schematy blokowe). Dostałam konkretne narzędzia, które teraz często stosuję nie tylko, by przekazać innym mój pomysł, ale także, by ustrukturyzować swoje własne myślenie. Sięgnijcie, po tą pozycje, bo poszerza horyzont.

„Insight”

Michał Pasterski

Czytałam już wiele książek o rozwoju osobistym, ale ta jest zupełnie wyjątkowa. Michał jest autorem popularnego bloga, coachem, orędownikiem reformy systemu edukacji tak, by szkoła nie tylko wkładała do głowy wiedzę, ale też uczyła nas budować relacje, radzić sobie w różnych warunkach, budowała poczucie własnej wartości. „Insight” to jego autorska metoda pracy nad samym sobą, autorefleksji, rozwoju osobistego, które mają doprowadzić nas do „mentalnej dojrzałości”.

Bardzo spodobała mi się solidna dawka wiedzy psychologicznej, którą autor serwuje czytelnikowi w pierwszej części książki. Dzięki niej mogłam znacznie lepiej zrozumieć mechanizmy mentalne, które mną kierują, a z których często nie zdaję sobie nawet sprawy. Ujrzałam siebie w nowym świetle, zaczęłam jeszcze uważniej obserwować i dociekać, skąd biorą się u mnie określone przekonania, myśli, emocje czy zachowania.

Ale to tylko przystawka do dania głównego, które czeka dalej. Książka jest pełna ćwiczeń i doświadczeń, które dostarczają wielu niezwykłych informacji i odkryć na temat siebie samego. To właściwie trzon tej lektury – nie chodzi o to, by ją przeczytać, ale raczej by przepracować, przemyśleć, stanąć oko w oko z tym, co drzemie w naszej głębi i zrobić tam porządki. Nie jest to zdecydowanie pozycja do łyknięcia w 2-3 wieczory, polecam ją raczej na jakiś spokojny czas (urlop?), kiedy będziecie mogli ją w spokoju „przerobić”.

photo-1476490358217-f4f7e59d4081

„The book of You”

Jamie Oliver, Nora Rosendahl, Neli Lahteenmaki

Dla odmiany lektura tej pozycji zajmie Wam 2-3 minuty dziennie. To pięknie wydana książka, która pełna jest pomysłów na tak zwane „mikroakcje”, czyli krótkie czynności do włączenia w naszą codzienność, by poprawić jej jakość. Autorzy podzielili mikroakcje na cztery kategorie: jedzenie, umysł, ruch, miłość. W każdej kategorii proponują rozmaite krótkie i proste czynności, które zwyczajnie umilą nam dzień, a także zachęcą do rozwijania się krok po kroczku.

Książka opiera się na założeniu, że w życiu liczą się właśnie te małe rzeczy, na które poświęcamy zaledwie chwilę ale wywołują uśmiech na naszej twarzy i „robią dzień”. Małymi kroczkami możemy dojść do dużych zmian. Zazwyczaj planujemy odwrotnie – wydaje nam się, że jak już coś zmieniać to na całego, idziemy po bandzie i… kończy się na fazie planowania, bo po pierwszej, drugiej, czy trzeciej przeszkodzie brakuje nam motywacji. Małe rzeczy wymagają znacznie mniej wysiłku, zajmują niewiele czasu, a w efekcie mogą zaowocować całkowitą zmianą. Pamiętacie tekst o filozofii Kaizen? Ta książka pomoże Wam ją praktykować, będzie też świetnym prezentem dla zagonionej przyjaciółki albo mamy.

„Głaskologia”

Miłosz Brzeziński

Trzeba chwalić innych jak najczęściej – to przesłanie tej książki w największym skrócie. Dla budowania relacji z innymi, dla motywacji, dla dobrego samopoczucia – warto rozdzielać codziennie solidną porcję „głasków”. Chwalenie innych nie przychodzi nam niestety naturalnie. Zazwyczaj zakładamy, że druga osoba i tak wie, że zrobiła coś dobrze, nie chcemy się podlizywać, nie mamy na to czasu. Ale oczywiście, gdy trzeba komuś przygadać, skrytykować – jesteśmy znacznie bardziej wylewni.

Miłosz Brzeziński zachęca, by to zmienić i przytacza całą batalię naukowych dowodów na to, że chwalenie jest dobre dla innych, dla nas samych, jak i dla relacji. Posługuje się uroczą metaforą kubeczka czekolady, który każdy z nas ze sobą nosi. Sprawiając komuś szczery komplement lub pochwałę – dolewamy czekolady do jego kubeczka i w ten sposób budujemy relację. Jeśli pojawi się między nami napięcie, konflikt – tym szybciej je rozwiążemy, im silniejsza nasza relacja, czyli im więcej uskładaliśmy u siebie nawzajem czekolady.

Brzmi to może i śmiesznie, ale potwierdzam, że w 100% sprawdza się w praktyce. Jestem pewna, że też macie wiele dowodów na wielką moc pochwał. Pamiętacie, jak czuliście się ostatnio, kiedy ktoś powiedział Wam „dobra robota” albo „świetnie sobie poradziłeś w tej sytuacji”? Założę się, że wyrosły Wam skrzydła a motywacja i dobry nastrój wystrzeliły w górę. Z „Głaskologii” dowiecie się, dlaczego tak się dzieje i mam nadzieję zyskacie przekonanie, by częściej rozdzielać „głaski”.

„Pięć cennych minut wieczorem. 100 ćwiczeń, które pomogą Ci wypocząć po ciężkim dniu”

Wendy Millstine, Jefferey Brantley

Ten tydzień był dla mnie wyjątkowo ciężki. Po powrocie z urlopu czekało na mnie kupę pracy i przygotowań do ważnego spotkania na wysokim szczeblu. Wracałam do domu kompletnie wykończona, a co najgorsze – po głowie cały czas chodziły mi kolejne sprawy, którymi powinnam się zająć, najlepiej od razu. Przypomniałam sobie o tej książce, którą przeczytałam już jakiś czas temu i sięgnęłam do niej ponownie. Znajdziecie w niej 100 prostych i krótkich ćwiczeń, które pomogą przejść ze stanu wzmożonej aktywności w stan odpoczynku, wyłączyć najwyższe obroty i zregenerować umysł i ciało. Ćwiczenia opierają się na pracy oddechem i wyobrażeniami, uważności.

W tej samej serii ukazały się też pozycje: pięć cennych minut rano, pięć cennych minut dla związku i pięć cennych minut w pracy. Samo przeczytanie ich nic jednak nie zmieni, dopóki nie zaczniecie praktykować. Nawet jeśli z pozoru wydadzą się „dziwne”, to na prawdę działają.

photo-1476490490574-93b86dc78e62

„The Question behind the Question”

John G. Miller

O tej pozycji chciałam tylko przypomnieć, bo dzieliłam się z Wami już tą rekomendacją, powstał nawet osobny post o odpowiedzialności. Natknęłam się na nią szukając materiałów do warsztatu o personal accountability. Pod tym terminem kryje się osobiste zaangażowanie, determinacja i właśnie odpowiedzialność za realizację planów, projektów. Traktowanie ich jak swoich własnych i podejmowanie działań, żeby udały się mimo potencjalnych przeszkód. Przeciwieństwem takiego myślenia i zachowania jest szukanie wymówek, usprawiedliwień, zrzucanie winy i odpowiedzialności na innych, prokrastynacja, myślenie w kategoriach ofiary – „nie mogłam tego zrobić, bo okoliczności były niesprzyjające”.

W „QBQ” autor nie tylko dzieli się niezwykle inspirującymi historiami, na bazie których tłumaczy zasady i zalety bycia odpowiedzialnym i zaangażowanym, ale też opisuje banalnie proste narzędzie do zmiany sposobu myślenia na bardziej odpowiedzialny – zadawanie odpowiednich pytań. Takie pytanie powinno zawierać 3 składniki: zaczynać się od Co lub Jak, zawierać zaimek Ja oraz skupiać się na działaniu. Na przykład „Co ja mogę w tej sprawie zrobić?” albo „Jak ja mogę zareagować?”. To jedna z tych pozycji, przy której poczujecie energię do zmian, inspirację. Między innymi dlatego warto po nią sięgnąć.

Zajrzyjcie też koniecznie do wcześniejszych wpisów z tej serii #1, #2, #3. Przypominam, że subskrybenci newslettera mają dostęp do Eliksiru wzrostu, czyli pełnej listy rekomendowanych lektur w jednym miejscu. Podając poniżej adres e-mail, a następnie potwierdzając subskrypcję – zyskacie dostęp do Eliksiru i innych ekskluzywnych materiałów, dołączycie także do subskrybentów newslettera Take Life In Your Hands, w którym raz na tydzień dzielę się niepublikowanymi na blogu treściami i inspiracjami, wspomnianymi wcześniej materiałami dodatkowymi, a także daję znać o nowych postach.

 



 
Życzę wspaniałego weekendu!

  • Bardzo fajne propozycje. U mnie teraz (i to od dłuższego czasu) na tapecie Insight. Interesująca książka. Jak już skończę, to zaciekawiła mnie ta „Głaskologia”. Może po nią sięgnę 🙂

  • Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie:) Jeśli masz jakieś ciekawe książki do polecenia, to ja się też zamieniam w słuch!