18 sposobów na emisję dobrej energii

Uważam, że jedną z najpiękniejszych i najpotrzebniejszych rzeczy, jaką możemy dać drugiemu człowiekowi jest dobra energia. Małżonkowi, teściowej, dziecku, koleżance z pracy czy sąsiadce – każdemu z kim chociaż na kilka sekund przetną się nasze drogi. Gdy jest smutny, zmęczony, niepewny, znudzony, zły, ale też gdy pała radością, spokojem, motywacją. Bo z tą dobrą energią to jest tak, że im więcej jej rozdajemy, tym ona w nas szybciej rośnie. Więc robimy prezent nie tylko drugiemu człowiekowi, ale też sobie samemu.

Jak to jest z Tobą? Czy poświęcasz świadomie swój czas i uwagę, by rozdawać dobrą energię, czy raczej umyka Ci to wśród codziennej rutyny? Jesteś raczej z tych, przy których ludzie ładują akumulatory, czy z tych, przy których je rozładowują? Niezależnie od odpowiedzi – dzisiaj chcę zachęcić Cię do wysłania w świat dużej dawki pozytywnych wibracji. Jak? Poniżej przykładowe 18 sposobów. Daj koniecznie znać o swoich pomysłach w komentarzu!

Serio, nie musimy być bandą narzekających smutasów, którzy siedzą z nosami w komputerach. Nie musimy kojarzyć się z marudzeniem i czepialstwem. Nie musimy zniechęcać innych by spędzali z nimi czas – ale prawdopodobnie czasem to robimy. Wysil się na chwilę samoświadomości, zastanów się jak jest z poziomem dobrej energii jest u Ciebie i działaj! Ej, tylko nie myśl, że ja tu piszę, żeby być w kółko uśmiechniętym, zadowolonym i udawać, że problemy nie istnieją! Co to to nie! Ja Cię tylko proszę, żebyś zainwestował choć w jeden dzień, godzinę, minutę rozsiewania radości!

Co Ci to da? Długo by wymieniać. Lepsze relacje, boskie samopoczucie, pozytywne nastawienie, inspiracje, magnetyzujący wizerunek, satysfakcję. Czy świadomość, że w banalny sposób przyczyniłeś się, by zmienić czyjś dzień na lepszy nie jest piękną nagrodą?

 

No to do roboty: 18 sposobów na emisję dobrej energii

 

Przyłap kogoś na robieniu czegoś dobrze. Pochwal go od razu. Nie dodawaj, co można poprawić. Tą uwagę zostaw na inny moment.

Zajrzyj tutaj, wydrukuj jedną z cudnych kartek i napisz bliskiej osobie/współpracownikowi, za co mu szczególnie dziękujesz.

Przeczytałeś inspirujący artykuł, mądrą książkę lub obejrzałeś film z przesłaniem? Wyślij znajomym rekomendację. To też jest forma prezentu.

Uśmiechnij się do drugiej osoby. Po prostu.

Zainteresuj się szczerze drugą osobą. Zapytaj i zamilknij. Wysłuchaj uważnie, co ma Ci do powiedzenia. Ten jeden raz nie mów o sobie.

Kiedy widzisz, że ktoś jest wzburzony, zamiast reagować równie impulsywnie – podaruj mu trochę spokoju. Wysłuchaj, nazwij emocje i wyciągnij pomocną dłoń.

Zadbaj o sąsiadów – wywieś w windzie lub na tablicy ogłoszeń kawał lub inspirujący cytat i życz im dobrego dnia. Ostatnio na jednym ze słupów zobaczyłam wlepkę z myślą „lepiej podać rękę niż podstawić nogę” i uśmiech od razu zagościł na mojej twarzy. Wierzę, że ludzie z natury są pozytywni, tylko często zapominają o tym przytłoczeni przez wysokie wymagania, kłopoty, złe emocje. Przypomnij im o prawdziwej naturze.

Upiecz ciasto i poczęstuj swoich współpracowników lub sąsiadów – tak bez okazji.

Zorganizuj wspólnie z przyjaciółmi/współpracownikami/sąsiadami pomoc dla znajomej potrzebującej rodziny. Możecie np. pomóc im w remoncie.

Przez jeden dzień za każdym razem gdy zobaczysz znajomą osobę zastanów się, w czym ona jest na prawdę świetna i od razu jej to powiedz.

Kup partnerce/ żonie/ dziewczynie kwiaty lub partnerowi/ mężowi/ chłopakowi to co lubi dostawać:) bez okazji. Ten mały gest na prawdę wiele znaczy.

Daj w prezencie bukiet balonów z helem – żeby świętować sukces, okazję lub tak po prostu, w podziękowaniu.

Zorganizuj przyjęcie i zaproś przyjaciół. Ale niech będzie inaczej niż zwykle – bez chipsów i orzeszków ziemnych. Zadbaj o dobre samopoczucie gości – zaskocz ich jakąś miłą niespodzianką.

Co tydzień w piątek pisz maila do swojego zespołu nazywając sukcesy, jakie udało Wam się osiągnąć w ostatnich dniach. Możecie też zamontować tablicę, na której w ciągu tygodnia będziecie wypisywać małe zwycięstwa, a w piątek przeczytacie je razem i przybijecie sobie piątkę. To jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów na motywację.

Zorganizuj jakąś pozytywną akcję i skrzyknij znajomych do współudziału! Może zaczniecie wspólnie ćwiczyć, uczyć się hiszpańskiego lub motywować  się w dowolnym wyzwaniu. Bądź motorem napędowym, ale też czerp z zaangażowania innych. Zmienianie otoczenia jest bardzo przyjemne.

Zrób komuś miłą niespodziankę – odwiedź bez zapowiedzi rodziców, zabierz partnera na popołudniowy lot balonem, porwij przyjaciela na krótki wypad za miasto.

Zamiast nastawiać się na ciągłe szukanie wad, minusów i powodów dla których się nie uda – bądź tą osobą, która pierwsza wynajduje i wypowiada zalety, plusy i szanse w każdym przedsięwzięciu. Trenuj to!

I na koniec chyba najważniejsze i najbardziej skuteczne: po prostu przestań narzekać. Gdy ktoś zapyta Cię jak leci – znajdź choć jedną pozytywną rzecz, którą możesz przywołać, zanim wylejesz z siebie litanię tego, co nie idzie. Nie drenuj energii innych, bo będziesz mieć wokół siebie samych smutasów.

 
Jeśli czytasz ten wpis i postanawiasz, że jutro zrobisz jedną z wymienionych rzeczy – proszę Cię zmień zdanie! Po co czekać do jutra, skoro dobrą energię możesz dać i mieć już dziś? Pięknego dnia!